Zapomniane soundtracki cz. 2 - Nothing To Lose OST (1997)

Tym razem w cyklu o zapomnianych, ale wartych uwagi hip hopowych soundtrackach prawdziwa że tak się wyrażę, perełka. Nothing To Lose ( u nas znana pod tytułem `Nic do stracenia`) to całkiem udana, głównie ze względu na grę utalentowanego Martina Lawrence, komedia. Wykorzystano tu często spotykany schemat: stateczny, dobrze zarabiający biały i spontaniczny Czarny, zazwyczaj drobny przestępca lub kombinator. Te dwa z początku zupełnie do siebie nie pasujące charaktery z czasem zmuszone są do współpracy w wyniku niespodziewanego biegu wydarzeń. Ścieżka dźwiękowa niczym nie ustępuje filmowi i jak ktoś słusznie zauważył, ze względu na różnorodność jest w stanie zadowolić chyba każdego fana hip hopu. Na dodatek nie ma na niej, może poza jednym wyjątkiem, kiepskich utworów.

Źródło http://www.uknowhowwedo.com/index.php?option=com_content&task=view&id=544&Itemid=99999999

Share on Google Plus

About Admin

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz