Nie chcą drogi A1

 Rodzina Cumbrowskich spod Grudziądza blokuje budowę autostrady A1, która ma przebiegać przez ich gospodarstwo. Dostali już odszkodowanie, ale teraz wiedzą, że nie kupią za nie nowego domu. - Dlatego nie ruszymy się stąd - zapowiadają.

{rdaddphp file=php/google.php}  

Cumbrowscy mieszkają w Nowych Marzach koło Grudziądza. W okolicach tej miejscowości A1 wkracza na teren naszego województwa. Na półhektarowej nieruchomości stoi jednopiętrowy dom, dwie stodoły, a pośrodku podwórka gołębnik. W pobliżu widać gigantyczne hałdy ziemi, pracujące na pełnych obrotach dźwigi i kilkudziesięciotonowe ciężarówki. Kiedy kolosy przejeżdżają, tuż przy oknach budynku słychać, jak brzęczą talerze w kredensie. Dom znajduje się praktycznie w środku budowy.

- Tak żyjemy od kilku lat - skarżą się Cumbrowscy. - Ale się nie wyprowadzimy, dopóki nie dostaniemy za nasz rodzinny majątek godziwych pieniędzy - zapowiada Roman Cumbrowski.

Trzy lata temu wojewoda wypłacił im 170 tys. zł odszkodowania za gospodarstwo, przez które zgodnie z planami ma przebiegać autostrada A1 (Gdańsk-Toruń-Łódź-Śląsk). Na tyle wartość nieruchomości wycenili rzeczoznawcy. Cumbrowscy pieniądze przyjęli, ale później zorientowali się, że wiele za to nie kupią. Czują się oszukani przez rząd.

- Wystarczyło jedynie na działkę niedaleko Grudziądza, ale z tego, co zostało, domu już nie zbudujemy. Nawet na taki najmniejszy trzeba dziś 350 tys. - mówi Cumbrowski i dodaje: - My też chcemy, żeby ludzie mogli jeździć po dobrych, szybkich drogach, ale nie możemy dać się okraść.

Cumbrowscy odwołali się od tej decyzji do ministra transportu. Ale nic nie wskórali.

Dwa lata temu Wojewódzki Sąd Administracyjny prawomocnie orzekł, że kwota odszkodowania została obliczona prawidłowo i że ziemia jest już własnością Skarbu Państwa. Rodzina z Nowych Marz nadal mieszka w nie swoim już domu. Urzędnicy wojewody wysłali wezwanie do opuszczenia nieruchomości. - Ci państwo mają do lipca czas na opuszczenie tego miejsca. Jeśli tego nie zrobią, to nastąpi eksmisja - zapowiada rzecznik wojewody kujawsko-pomorskiego Paweł Skutecki.

Czy upór mieszkańców Nowych Marz może zagrozić budowie autostrady? Zdaniem Zdzisława Glonka, zastępcy dyrektora Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Bydgoszczy, jeśli lokatorzy opuszczą swoje mieszkanie do września, to zagrożenia dla trasy nie ma. Później sytuacja zacznie się komplikować.

- Teraz praca wre i ci ludzie siedzą tam na własną odpowiedzialność. To jest nasz teren i nie mają oni prawa tam przebywać. Nic nie zdziałają już teraz swoim uporem, bo wszystkie racje i orzeczenia sądowe są po naszej stronie. Przecież jedna rodzina nie może blokować najważniejszej inwestycji drogowej w kraju - dodaje Glonek.

Cumbrowscy nie chcą dać za wygraną i na razie ani myślą się wynosić, bo zresztą nie mają dokąd: - Jeśli nas uczciwie potraktują i sprawiedliwie zapłacą, to się wyprowadzimy - zapowiadają.

Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz
Share on Google Plus

About Admin

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz