3 zł na 100 km - czy to możliwe?

Samochód bez skrzyni biegów 100 km przejedzie za 3 zł. - Tak, to możliwe - twierdzą studenci Uniwersytetu Zielonogórskiego, którzy projektują pierwsze w kraju ekologiczne auto na prąd 

{rdaddphp file=php/google.php}  

Dotychczas zielonogórscy studenci Instytutu Inżynierii Elektrycznej z koła naukowego Pesuz zbudowali m.in. system monitoringu zasilany ogniwami fotowoltaicznymi (baterie słoneczne), rower elektryczny i rower stacjonarny, na którym możemy produkować nie tylko pot, ale i energię.

- Sprawdziliśmy to w jednym z miejscowych fitnessklubów, w którym jest pięć rowerków stacjonarnych. Dzięki naszemu rozwiązaniu ponad 40 proc. energii, jaką rocznie zużywa klub, można pozyskać z używania rowerków - tłumaczy dr Grzegorz Benysek, opiekun naukowy koła. Teraz studenci postanowili zmierzyć się z motoryzacją. Ich samochód ma jeździć na ekologiczne paliwo, czyli na prąd elektryczny. Jak twierdzą, będzie to pierwszy tego typu samochód w Polsce. Podobny powstał już wprawdzie na Akademii Morskiej w Gdyni. - Tam jednak zastosowano dużo prostszą technologię z innym silnikiem. My zrobimy pierwsze auto z silnikiem prądu przemiennego z magnesami trwałymi - tłumaczy dr Benysek.

Auto bez skrzyni biegów będzie wyposażone w hamulce odzyskowe. - Jadąc bez gazu lub hamując w normalnych samochodach, tracimy energię na ciepło. W tym aucie będzie ona przesyłana do akumulatorów do ponownego wykorzystania. To bardzo korzystne szczególnie w jeździe po mieście - tłumaczą młodzi naukowcy.

Przy stałej prędkości 50 km/godz. autem przejedziemy bez doładowywania 200 km. Koszt przejazdu to zaledwie 6 zł. Studenci planują w pojeździe kilka dodatkowych gadżetów, m.in. czujniki zbliżeniowe pomagające w parkowaniu czy automatyczne włączanie wycieraczek podczas deszczu. Z założenia ma to być samochód miejski, gabarytowo jednak ma przypominać już "trójkę" BMW.

Samochód w wersji podstawowej ma powstać w ciągu roku. - Będzie normalnie jeździła po ulicach - mówi szef koła Pesuz Grzegorz Tadra. - Końcowym etapem jest zamontowanie układu superkondensatorów pełniących rolę superdopalacza w aucie, dzięki któremu możliwe będą niesamowite przyspieszenia - dodaje.

Koszt auta to ok. 5 tys. euro za wersję podstawową, a z doposażeniem 8 tys. euro. W budowaniu pomoże im Akademicki Związek Motorowy, ale studenci pilnie szukają sponsorów.

Źródło: Gazeta Wyborcza - Zielona Góra
Share on Google Plus

About Admin

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz